pozytywne myślenie rozwój osobisty Szczęście

Umysł to pułapka? Jak nie zostać więźniem własnych myśli

Jak nie zostać więźniem swoich myśli?
Dodane przez Janusz Nawrocki

Przed kilkoma laty, w dramatycznych dla mnie okolicznościach poznałam interesującą kobietę. Choć jestem raczej typem samotnika, dość szybko nawiązałyśmy dobry kontakt. Myślę, że przez chwilę wspierałyśmy się wzajemnie w rozwiązywaniu własnych problemów, korzystając z pomnożonego o możliwości drugiej istoty potencjału twórczego. Sytuacja zewnętrzna przygniatała nas do „Ziemi”. Wydawało się, że tkwimy w centrum oceanu cierpienia i choć bardzo się staramy realizować kolejne inspiracje, na scenie materialnego teatru nie zmienia się nic.
Ze względu na swoją niezwykle skomplikowaną sytuację rodzinną zamieszkała wraz z ciężko chorym synem w naszym mieszkaniu. Choć „rozumiała” potrzebę wznoszenia się ponad dramat codziennego obcowania z chorymi ludźmi, nie wytrzymała. Nie była w stanie znieść cierpienia związanego z ówczesnymi problemami zdrowotnymi moich dzieci. Wielkim wyzwaniem dla człowieka tkwiącego w bólu najbliższych mu istot jest umiejętność kontrolowania umysłu pod kątem zawartości myślowej. Emocje towarzyszące wciąż zmieniającej się, lecz jednocześnie przewlekłej „patologii” są najczęściej wyznacznikiem narzucającym destrukcyjny sposób myślenia, a co za tym idzie – odpowiadającego temu – kreowania w tym świecie. Poddając się takiemu biegowi rzeczy, utykamy w pułapce.

Być więźniem własnych myśli

Wyprowadzili się po 4 miesiącach. Bardzo szybko, moja znajoma odcięła się również od przewlekle chorego syna. Wydawałoby się, że wraz z pozbyciem się konieczności przebywania wśród „oceanu cierpienia” jej samopoczucie poprawi się, a jakość życia wzrośnie. Wielkie możliwości energetyczne, które były jej udziałem przyczynią się do szybszego rozwoju.
Minęły 3 lata. Przyjechała. Według jej słów, a również mojego oglądu jej osoby – w stanie mało atrakcyjnym dla kogokolwiek. Przygnieciona bezproduktywnym kręceniem się w kółko, wciąż pytała o przyczynę.
Jakże trudno nam zrozumieć, że to, na co według oceny naszego logicznego umysłu nie jesteśmy jeszcze dostatecznie przygotowani (wręcz czujemy się zmuszani przez innych lub okoliczności), jest niezbędną częścią spektaklu życia służącą wyżłobieniu nowych cech, koniecznych do wykonania kolejnego kroku w kierunku własnego rozwoju.
Moja znajoma „uciekła” i ……….utknęła w pułapce niemocy stworzenia nowych warunków własnego wzrastania, choć jej możliwości pod każdym względem do dokonania tego kroku były niebywałe.
Mamy do dyspozycji wiele dróg. I wolną wolę, która świętą jest.

Dowiedz się, jak wykorzystać umysł do tworzenia rzeczywistości z książki Kwantowy umysł. Naukowe dowody na potęgę Twoich myśli.

Kontakt ze sobą – filozofia czy potrzeba?

Większość ze znanych mi osób zgodnie twierdzi, że żyjemy wszyscy w tym samym świecie. Argumentacja opiera się na tzw. postrzeganiu zmysłowym, jako narzędziu obiektywnej oceny rzeczywistości. Ale obserwując różnorodność ludzkich reakcji na te same czynniki sytuacyjne, zaczynamy powoli rozumieć, że tzw. obiektywny świat, to jedynie szkielet struktury rzeczywistości, którą współtworzymy wszyscy razem (świadomie lub nie), stanowiący również bazę dla budowania subiektywnej rzeczywistości.
Większość problemów komunikacyjnych wynika w moim przekonaniu z projekcji subiektywnej wizji na „otoczenie” i braku zrozumienia, że ukształtowany przez nas wizerunek „realnego świata”, nie jest i nie będzie tym samym dla innych.
Skrajne przypadki takiego sposobu myślenia wiodą do konfliktów na wielu poziomach życia. Towarzyszy im nierzadko zniszczenie i śmierć, albo eskalacja niechęci między poszczególnymi nacjami czy ugrupowaniami religijnymi (choćby przykre w konsekwencji wydarzenia związane z publikacją karykatur proroka Mahometa).

Ostatnie lata przyniosły znaczną wiedzę z zakresu psychologii i medycyny dotyczącą skutków problemów komunikacyjnych w kontekście jednostkowym (schorzenia psychosomatyczne), jak również rozwiązań mających na celu zmniejszenie negatywnego ich oddziaływania na człowieka. Warsztaty z asertywności czy komunikacji interpersonalnej stanowią dzisiaj przedmiot zainteresowania ludzi, przede wszystkim tych, którzy w ramach wykonywanych działań, doświadczyli kontaktu z szerokimi masami. Myślę, że istnieje wręcz konieczność propagowania tego typu spotkań, o ile jesteśmy zainteresowani nie tylko karierą zawodową, ale również w pewnym aspekcie, swoim zdrowiem psychofizycznym. Nie wyczerpuje to jednak wiedzy o czymś niezwykle istotnym dla wszelakich przedsięwzięć, o umiejętności życia w harmonii i spokoju.

Ważne jest osiągnięcie spokoju

Moi rozmówcy, zwłaszcza młodsza część ludzkiej społeczności spogląda na mnie w tym miejscu z uśmiechem. Nam się fantastycznie działa na „wysokiej adrenalinie”- twierdzą zwłaszcza osoby niezwykle kreatywne, dla których bariery komunikacyjne podobno nie istnieją.

Z własnego punktu widzenia pewnie mają rację aż do czasu (co nierzadko obserwujemy jako lekarze wśród ludzi między 35 a 45 r.ż.), gdy pewnego dnia, pomimo najszczerszych chęci nie są w stanie zmobilizować się, by wyjść z domu dokądkolwiek. Coraz częściej też ludzie w „białym fartuchu ze słuchawkami na uszach” rozpoznają ” zespół wypalenia”.
Ale, ale – pytają moi rozmówcy..
Jaki to ma związek z komunikacją?
Myślę, że zaabsorbowani codziennymi obrazami życia, zmuszeni niejednokrotnie do pracy w wymiarze daleko wykraczającym poza normy pracy, zapomnieliśmy o najbardziej istotnym porozumieniu, o komunikacji z samym sobą.
Ale czym jest ten kontakt?
Obserwując świat ludzkich zachowań, nietrudno zauważyć, że nawykowe tłumienie emocji stało się rzeczywistością życia dla wielu ludzi. Konwenanse, idee, szara codzienność narzuca jak twierdzą moi rozmówcy „określony sposób funkcjonowania”, aż „maska”, która wydawała się takim wspaniałym wynalazkiem zaczyna uwierać.
Każdy człowiek ma wmontowany w siebie tzw. układ równoważący, którego narzędziem poznawczym są odczucia. Jeśli je tłumimy, pozbawiamy się łączności z sygnałami „wewnętrznymi”, które pojawiają się jako odpowiedź na czynniki zewnętrzne (mam na myśli bogactwo emocji towarzyszących naszym wszelakim działaniom).
Samoobserwacja i decyzyjność uwzględniająca nasze odczucia są niezbędnymi elementami życia dla osoby, która pragnie zachować równowagę psychofizyczną i niezbędnymi wskazówkami dla wszystkich twórców spełniającego życiowego doświadczenia.

Możesz podnieść swój poziom samoświadomości dzięki poradom Abby Wynne, zawartym w książce Życie, które pokochasz. Jak zawsze czuć się dobrze.

Droga do siebie

Nareszcie wolny dzień! Poranek dżdżysty, pochmurny. Diamentowe kropelki wody torują sobie drogę po szybie na skróty, zgodnie z prawem grawitacji, na parapet. Za drzwiami słyszę pospieszne kroki Eryka zmierzającego do porannych ablucji. Jak na mój gust, zbyt wcześnie wstał i o wiele za wcześnie „gna” do szkoły.
Ma 16 lat i czuje się bardzo dorosły, a ja szanując jego wolność wyboru, nie sprzeciwiam się temu niezrozumiałemu dla mnie porannemu szaleństwu (wchodziłam do ” przybytku ludzkiej wiedzy” równo z dzwonkiem, a czasami tuż po).
Mija dłuższa chwila i moje wysokie 180 centymetrowe chłopisko pochyla się nad moją głową. Cześć mama – słyszę tuż nad uchem. Będę o 14.00. Trzaśnięcie drzwiami i znów cisza. Zanurzam się w siebie. Nasycam każdą moją cząsteczkę Energią życiodajnego Źródła. Czuję jak niezliczone kanały energetyczne zamieniają się w rzeki płynącej gorącej lawy. Głęboki spokój wypełnia mnie i daje poczucie błogości. Kocham ten wymiar i myślę, że mogłabym trwać w nim bez końca. Nagle błysk. Myśli mkną i układają się w odpowiedzi na postawione wcześniej pytania. Są również inne obrazy. Nie pochodzą z mojego umysłu, ale bardzo wyraźnie je odbieram ze względu na moc wysycenia ciepłem ludzkiego Serca. To dla mnie prawdziwy cud, niewyobrażalne piękno płynące na fali głębokiego uczucia.
Skąpana w słońcu Energii powracam do codzienności.

Wszystko zależy od sposobu patrzenia

Codzienna porcja poczty w mailowej skrzynce, przegląd prasy, pospiesznie przygotowany posiłek i na koniec wizyta przyjaciółki.
Jest rozżalona. Konflikt z szefową wylewa się potokiem gorzkich słów. Staram się zasygnalizować jej swój punkt widzenia. Nie chce zrozumieć, że problem tkwi w innym odbiorze rzeczywistości. Szuka obiektywnej prawdy, prawdy, która nie istnieje.
Moja wspaniała przyjaciółka patrząca na życie przez okulary miłości nie pojmuje, że ten bezcenny dar wypełniający jej życie i działania nie jest czymś powszechnym. Ludzie protezują brak odczuć spekulacjami z umysłu, a kreowanie z miłością traktują z wielkim wyrozumiałym pobłażaniem, żeby nie powiedzieć – ubolewaniem nad ułomnością zwaną naiwnością. Chcąc kontynuować swoją życiową podróż z poziomu mądrości serca, trzeba zrozumieć, że ludzka kreatywność płynie z wielości poziomów Oceanu Ciszy. Stąd wielka różnorodność manifestacji i problemy z komunikacją. Jeśli nie zrozumiemy tego fenomenu i „miast w Ciszy trwać”, zawiesimy się na identyfikacji z przejawioną w świecie materii różnorodnością osobowości, zapewne doświadczymy niejednokrotnie bólu emocjonalnego.
Wejdź w siebie i w Ciszy trwaj, trwaj i trwaj. Poczuj Siebie. Obrazy świata, który jest tak bardzo realny dla zmysłów, powoli oddalają się. Ale Ty trwasz. Jesteś nawet wówczas, gdy już nic nie dostrzegasz. Tu mieszka Twoja moc i błogość. Tu w tej niczym niezmąconej Pustce wibruje nie zamanifestowane życie. Wybierasz, materializujesz i doświadczasz. Im głębiej kochasz, tym „wyżej sięgasz”, tym cudniejsze wizje i po ” wrzuceniu w życiowy wir”, wspanialsze doświadczenie siebie. Wszyscy to robimy. Świadomie czy nie z wielości poziomów tworzymy różnobarwną tęczę doświadczenia Jedności w Wielości.. Wybieraj, kreuj i czuj się szczęściarzem w drodze do swego najwyższego na danym etapie podróży samowyrażenia. Tego Ci z Serca życzę. Szczęśliwości wielkiej w doświadczeniu.

Swoje negatywne przekonania możesz zmienić, korzystając ze wskazówek zawartych w książce Metoda dwupunktowa dla każdego. Kwantowa transformacja zdrowia i świadomości.

 a
Czy wiesz, co mówi o Tobie zdjęcie profilowe na Facebooku?
Zapisz się na newsletter i odbierz darmowy artykuł. 
Chcę artykuł!
close-link
Zapisz się na newsletter!
Otrzymasz darmowy artykuł "Co mówi o nas zdjęcie na profilu Facebooka".
Zapisz mnie
close-link