Wróżby

Jak przypadkowe spotkanie może odmienić Twoje życie?

przypadkowe spotkanie
Dodane przez Redakcja

Po ukończeniu studiów wraz z przyjaciółką Gwen wybrałyśmy się na długo planowaną podróż do Arizony. Wylądowałyśmy w Phoenix, wypożyczyłyśmy czerwony kabriolet, złożyłyśmy dach i wyruszyłyśmy w kierunku Sedony. Ogromne, wyglądające niczym z innego świata piaskowce – słynne czerwone skały – w zależności od konta padania światła, zmieniały swój kolor, przechodząc od głębokiej czerwieni do palącego bursztynu. Widoki, zapachy i energia były niesamowite. Sedona mnie uradowała.

Spotkanie z jasnowidzem

Pierwszego dnia wybrałyśmy się do sklepu z kryształami. Od razu przyciągnęło mnie coś, co leżało na frontowej ladzie. Nie był to ani kryształ, ani amulet – to była wizytówka. Podniosłam ją i przeczytałam: Ron Elias, Jasnowidz.
Gwen i ja umówiłyśmy się na spotkanie. Moja sesja z Litany była dla mnie niezwykle istotna, ale byłam ciekawa, czy to, co mi mówiła, tyczyło się tylko mnie, czy może każdy, kto szedł do jasnowidza, słyszał podobne rzeczy. Po odbyciu sesji chciałam porównać swoje notatki z notatkami Gwen.
Żona Rona przywitała nas u drzwi. Miała na sobie ogrodniczki, nosiła warkocze i szeroko się uśmiechała. Dom był przewiewny i wypełniało go cudowne światło. Kiedy Ron wszedł do pokoju, od razu poczułam uderzenie jego energii. Była ciepła i pocieszająca. Jasne włosy miał związane w koński ogon, a jego twarz wyglądała przyjacielsko. Usiadł na krzesełku, a ja usiadłam naprzeciw niego na sofie.

Odczyt, który zmienił wszystko

Rozpoczął odczyt. Spojrzał na mnie i powiedział: „Jasna energia”. Potem przez dłuższy czas milczał.
„Posługujesz się swoją energią w określony sposób” – w końcu odparł. „To się nazywa Boży ogień. Ma to coś wspólnego z twoim zobowiązaniem względem twojego wyższego ja. Cokolwiek będziesz robić w życiu, będzie miało to związek z duchem. Czegokolwiek będziesz musiała się nauczyć, zmierzając do swojego ostatecznego celu – tego się nauczysz”.
Ron mówił dalej: „Całe to światło i energia wokół ciebie, kiedy na to patrzę – to nie jest coś zwykłego. Widzę promienie światła wystrzeliwujące z twojego ciała w różnych kierunkach. Obecna jest jakaś więź z nieskończonym duchem, urodziłaś się z tym. To wybór, którego już dokonałaś. To twoje przeznaczenie”.

Jakie jest moje przeznaczenie? Co to wszystko znaczy?

„Widzę, że jesteś powiązana z dużą grupą istot – istot światła” – wyjaśnił Ron. „One działają przez ciebie. Mogą przez ciebie przekazywać swoją moc. Dookoła ciebie znajduje się gigantyczna sieć mocy, z którą jesteś połączona. Nie wiem, w jaki sposób zamierzasz ją wykorzystać, ale to twoje przeznaczenie. Dzięki temu, co będziesz robić, dokonasz wielu zmian, przebudzisz wiele osób”.
Ron opowiadał coraz więcej ciekawych rzeczy na mój temat. Robił długie przerwy, jakby uważnie czegoś słuchał, a potem zaczynał mówić szybko i z dużą pewnością siebie. Widział, że nie czułam się komfortowo, mając dostęp do informacji o innych ludziach i dał mi cenną radę. „Nie wysilaj się tak bardzo, aby to usłyszeć. To samo przyjdzie do ciebie. Kiedy coś widzisz lub słyszysz, nie bój się, pozbądź się wątpliwości. Po prostu rób to, co robisz, a będziesz mieć rezultaty”. Ron oznajmił mi, że bez względu na to, jaki jest mój prawdziwy cel, od razu go nie odnajdę. Otworzę się na niego, a potem się wycofam. Otworzę się znów i znów się wycofam. To będzie walka. Zobaczył również, że wychodzę za mąż i mam trójkę dzieci – dwie dziewczynki i chłopca. To wydarzy się jeszcze przed tym, zanim w pełni zaakceptuję swój ostateczny cel w życiu.

Jeżeli chcesz zrozumieć swój prawdziwy cel i uodpornić się na niepowodzenia, sięgnij po książkę Wędrówka Twojej duszy poprzez wcielenia.

Duchowy nauczyciel

Potem, pewnego dnia „będziesz stać przed ludźmi” – powiedział Ron. „Będziesz uczyć i mówić… o rzeczach duchowych. Swoją energią będziesz otwierać drzwi innym. Będziesz robić coś podobnego, co ja robię. Będziesz zmieniać energię ludzi, ponieważ jesteś tutaj po to, aby pomagać innym osiągać wyższe poziomy świadomości. Będziesz ich uczyć i pomagać im, aby umieli dostrzec ten poziom. Najpierw jednak zrobisz inne rzeczy – założysz rodzinę i będziesz robić coś innego. Ale w tobie będzie miała miejsce ekspansja – połączą się ogniwa, które skierują cię na drogę twojego przeznaczenia. Wtedy zaczniesz iść w kierunku swojego przeznaczenia. Będziesz pomagać edukować ludzkość”.
Znów edukacja. Nie mogę się od tego wyzwolić.
„Wciąż szukasz i szukasz” – kontynuował Ron. „Jeszcze tego nie zrozumiałaś. Nie znalazłaś tego, czego chcesz. Ale to czeka. To nie jest gdzieś na zewnątrz, ale w tobie. Cały wszechświat jest w tobie. Wycisz się i słuchaj swojego głosu i delikatnie poruszaj się w tej energii. Nie wiem, kiedy to znajdziesz, ale to czeka. Laura – masz misję do spełnienia”.

Czy jasnowidz mówił prawdę?

Kiedy było już po wszystkim i siedziałyśmy z Gwen w samochodzie, zapytałam ją o to, co jej powiedział Ron. Odczyt, którego dla niej dokonał był zupełnie inny od mojego. Nie rozmawiali ani o świetle, ani o przeznaczeniu, ani o powiązaniu z wyższymi istotami duchowymi. Jej odczyt był bardziej konkretny, dotyczył wyzwań, jakim będzie musiała stawić czoło oraz jej najbliższej przyszłości.
Wraz z Gwen podziwiałyśmy piękno Sedony i wchłaniałyśmy jej moc. Medytowałyśmy w kanionach z szamanem i pływałyśmy w rzece nieopodal lawiny kamieni. Potem udałyśmy się do Wielkiego Kanionu. Gdy już byłyśmy na miejscu, wysiadłyśmy z samochodu, rozejrzałyśmy się dookoła i stwierdziłyśmy „Ech”. Okazałość kanionu nie dorównywała niesamowitej energii i magicznemu urokowi Sedony. Następnego dnia wskoczyłyśmy do kabrioletu i pojechałyśmy z powrotem do Sedony.

Ważna decyzja

Kiedy wróciłam do Nowego Jorku, trzeba było wpłacić depozyt na konto szkoły prawniczej, aby zarezerwować sobie miejsce na nowy semestr rozpoczynający się jesienią. Długo się zastanawiałam, czy na pewno to robić. Czułam, że coś jest nie tak.
Coś się we mnie zmieniało. Zaczęło się od Litany Burns, a potem byli Arlene i Ron. Do owej zmiany przyczynił się również profesor Bosnick, Oksford i Sedona. Wcale nie byłam w punkcie początkowym, jak mi się wydawało – byłam na rozdrożu. Gdzieś głęboko w środku już wiedziałam, którą ścieżkę muszę obrać.
W kuchni była mama.
„Mamo, nie chcę iść do szkoły prawniczej, chcę uczyć” – powiedziałam jej.
Mama spojrzała na mnie i się uśmiechnęła. Jej uśmiech był znaczący. Podeszła do mnie i mnie objęła.
„No cóż, to wspaniale” – odrzekła.

Właściwa droga

W wieku dwudziestu dwóch lat zdobyłam dyplom uprawniający mnie do nauczania angielskiego w szkołach średnich.
W czasie, kiedy składałam podania do szkół, aby zdobyć posadę nauczycielki, pracowałam w wydziale edukacyjnym organizacji non profit. Widywałam się z chłopakiem Seanem. Byliśmy w sobie zakochani. Sean był muzykiem. Miał piękną, pełną pasji energię. Słuchanie jego śpiewu i piosenek, które napisał, napełniało mnie radością. Wprowadziliśmy się do garażu przerobionego na mieszkanie w Huntington Village na Long Island. Było w nim dużo przestrzeni, mała łazienka oraz prysznic, a także niewielka kuchnia i malutka sypialnia przedzielona ścianką. Dla mnie to był raj.
Miałam chłopaka, dyplom magistra, moje własne przytulne mieszkanko, a nawet małego teriera, Quincy. To było wszystko, czego oczekiwałam. W końcu moje życie nabierało sensu. Czułam większą więź ze swoimi zdolnościami; nie martwiły mnie one już tak bardzo.
Wykupiłam reklamę na Pennysaver.

USŁUGI PARAPSYCHOLOGICZNE
DZWOŃ DO LAURY

Autor: Laura Lynne Jackson

Dalszą część historii Laury oraz o tym jak połączenie z bliskimi po Drugiej Stronie może okazać się pomocne, przeczytasz w jej książce „Historie z nieba. Światło od bliskich. Lekcje dla żyjących”.

 a
Czy wiesz, co mówi o Tobie zdjęcie profilowe na Facebooku?
Zapisz się na newsletter i odbierz darmowy artykuł. 
Chcę artykuł!
Zapisz się na newsletter!
Otrzymasz darmowy artykuł "Co mówi o nas zdjęcie na profilu Facebooka".
Zapisz mnie