Wi-Fi, telefony komórkowe, nadajniki 5G i inne urządzenia bezprzewodowe są dziś nieodłączną częścią codzienności. W domu, pracy i przestrzeni publicznej niemal bez przerwy znajdujemy się w zasięgu różnych pól elektromagnetycznych. Nic więc dziwnego, że od lat pojawiają się pytania o to, czy tak intensywny kontakt z technologią może wpływać na samopoczucie i funkcjonowanie organizmu oraz pytanie: jaka jest szkodliwość 5G?
Tematem tym zajmują się zarówno naukowcy prowadzący klasyczne badania biologiczne, jak i autorzy wykorzystujący metody bioenergetyczne. Wyniki oraz ich interpretacje bywają jednak bardzo różne. Szczególnie interesujące są obserwacje opisujące zmiany, które mają zachodzić w organizmie człowieka podczas korzystania z telefonu, laptopa czy domowego routera.
- Jak organizm reaguje na Wi-Fi i telefon komórkowy?
- Pola torsyjne i kierunek ich rotacji
- Szokujący eksperyment laboratoryjny: Śmiertelność zarodków wzrosła o 79%!
- Szungit jako minerał stosowany w ochronie przed elektrosmogiem
Jak organizm reaguje na Wi-Fi i telefon komórkowy?
Bioenergoterapeutka Regina Martino prowadziła pomiary, których celem była ocena zmian zachodzących w tzw. polu witalnym człowieka pod wpływem urządzeń bezprzewodowych. Według opisanych przez nią obserwacji przebywanie około 50 centymetrów od działającego routera Wi-Fi miało powodować zmniejszenie mierzonego pola energetycznego o około 25 procent.
Zmiany miały dotyczyć również poszczególnych czakr. W przypadku pierwszej, czwartej i piątej ich rozmiar miał zmniejszać się nawet o 30–40 procent. Jednocześnie obserwowano zwiększoną aktywność szóstej czakry, tradycyjnie wiązanej z procesami umysłowymi i koncentracją.
Podobne pomiary wykonywano podczas korzystania z laptopa. Kiedy badana osoba trzymała dłonie na klawiaturze, wielkość jej pola witalnego miała zmniejszać się o około 30 procent, a jego oś przesuwać się o kilkanaście centymetrów.
Jeszcze większe różnice odnotowano podczas rozmowy przez telefon komórkowy. Według tych obserwacji pole energetyczne mogło zmniejszać się nawet o 40 procent i wykazać szkodliwość 5G. Największe zmiany pojawiały się w okolicy głowy oraz piątej czakry, tradycyjnie kojarzonej z gardłem i komunikacją. Autorzy tych pomiarów twierdzą również, że powrót do stanu wyjściowego nie zawsze następował bezpośrednio po zakończeniu rozmowy.

Pola torsyjne i kierunek ich rotacji
Jednym z wyjaśnień przedstawianych przez zwolenników bioenergetyki jest koncepcja pól torsyjnych. Zagadnieniem tym interesowali się między innymi rosyjscy badacze, a nazwisko Nikołaja Kozyriewa często pojawia się w publikacjach poświęconych temu tematowi.
Zgodnie z tą koncepcją materia może wytwarzać subtelne pola o charakterze spiralnym. Zwolennicy teorii rozróżniają ich rotację prawoskrętną i lewoskrętną, przypisując im odmienne oddziaływanie na organizmy żywe.
W publikacjach związanych z tym nurtem pojawiają się również prace Właila Kaznaczjewa z Nowosybirska. Na ich podstawie część autorów wysuwa wniosek, że pola o rotacji prawoskrętnej mogą sprzyjać procesom biologicznym, podczas gdy lewoskrętne mają działać niekorzystnie.
W ten sposób tłumaczony jest także możliwy wpływ urządzeń emitujących sygnały bezprzewodowe. Według tej teorii Wi-Fi, telefony komórkowe oraz stacje DECT, szkodliwość 5G mogą wytwarzać niekorzystne struktury energetyczne zaburzające naturalną równowagę organizmu.
Szokujący eksperyment laboratoryjny: Śmiertelność zarodków wzrosła o 79%!
Duże zainteresowanie budzą również doświadczenia dotyczące wpływu telefonów komórkowych na rozwijające się zarodki.
W jednym z opisywanych eksperymentów wykorzystano trzy inkubatory, w których umieszczono po 98 kurzych jaj. Do pierwszego włożono telefon komórkowy pozostający w trybie czuwania. Drugi wyposażono w podobne urządzenie oraz płytkę wykonaną z szungitu, natomiast trzeci posłużył jako grupa kontrolna.
Według autorów doświadczenia po 21 dniach w grupie kontrolnej straty zarodków wyniosły 11,2 procent. W inkubatorze z niezabezpieczonym telefonem miały natomiast sięgnąć 79,42 procent. Wykluło się tam jedynie 21 piskląt.
Inny rezultat uzyskano w inkubatorze, w którym obok telefonu znajdował się szungit. W tym przypadku deklarowana śmiertelność zarodków wyniosła 10,5 procent.
W publikacjach poświęconych temu zagadnieniu wspomina się także o doświadczeniach prowadzonych we Francji na Uniwersytecie w Montpellier. Badacze z Laboratorium Immunologii i Parazytologii Uniwersytetu w Montpellier (bez użycia szungitu) i uzyskali niemal identyczne, katastrofalne wyniki dotyczące szkodliwości fal komórkowych dla rozwijającego się życia.
Szungit jako minerał stosowany w ochronie przed elektrosmogiem
Szungit jest ciemnym minerałem pochodzącym przede wszystkim z Karelii. Zawiera dużą ilość węgla i od lat cieszy się popularnością wśród osób zainteresowanych minerałami, bioenergetyką oraz naturalnymi metodami ochrony przed tzw. elektrosmogiem.
Szczególne zainteresowanie budzą występujące w nim struktury węglowe, w tym fulereny. Z tego względu szungit bywa stosowany w postaci płytek, krążków, piramid oraz innych przedmiotów ustawianych w pobliżu telefonów, komputerów czy routerów.
Według koncepcji bioenergetycznych minerał nie ma blokować samego sygnału Wi-Fi lub telefonu. Jego działanie miałoby polegać na zmianie właściwości energetycznych otoczenia i neutralizowaniu niekorzystnych struktur przypisywanych promieniowaniu elektromagnetycznemu.
Nie oznacza to jednak, że ochronne działanie szungitu przed promieniowaniem Wi-Fi, szkodliwość 5G czy telefonów zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Nie powinien być więc traktowany jako zamiennik zaleceń dotyczących bezpiecznego korzystania z urządzeń elektronicznych.
Jeśli zależy nam na ograniczeniu ekspozycji na pola elektromagnetyczne, najprostszym rozwiązaniem pozostaje zwiększenie odległości od urządzenia, skrócenie czasu jego używania oraz wyłączanie sprzętu bezprzewodowego wtedy, gdy nie jest potrzebny.
Artykuł na podstawie książki Szungit – naturalna tarcza ochronna w świecie WiFi i 5G. Jak zabezpieczyć ciało, energię i otoczenie przed promieniowaniem elektromagnetycznym.
