emocje psychologia Szczęście Zdrowie

Emocje – budują czy rujnują? Czy gniew może być przyjacielem?

emocje - gniew
Dodane przez Janusz Nawrocki

Stosunkowo niedawno powstała nowa gałąź medycyny zwana psychoneuroimmunologią. Zajmuje się ona ustalaniem związków między umysłem wraz z jego myślową zawartością, emocjami, a reakcjami chemicznymi zachodzącymi w ciele fizycznym. O tym, jakich emocji doświadczymy, decyduje sposób naszego myślenia.

Inteligencja emocjonalna czy kalejdoskop uczuć

Dojrzewając, rozwijamy w sobie inteligencję emocjonalną, która pozwala nam lepiej radzić sobie i rozpoznawać własne odczucia oraz emocje innych osób. Stajemy się dzięki temu bardziej empatyczni, zwiększamy swoją świadomość emocjonalną, poczucie własnej wartości i lepiej radzimy sobie ze stresem. W grupie jesteśmy bardziej asertywni, dbamy o swoje uczucia i potrzeby, łatwiej przystosowujemy się do wszelkich zmian i chętniej nawiązujemy współpracę. Niestety nie każdy z nas rozwija w sobie wystarczające umiejętności. Jeżeli często przeżywamy rozmaite stany emocjonalne, mogą się one stać przyczyną problemów nie tylko w kontaktach z otoczeniem, ale także na poziomie fizycznym. W tym wypadku pozostają ćwiczenia, które pomogą rozprawić się z negatywnymi emocjami.

Psychoneuroimmunologia – emocje na poziomie fizycznym

Autorką najbardziej ekscytujących prac dotyczących tej tematyki jest Candance Pert, szefowa pracowni biochemii mózgu w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego w USA. Jest ona współodkrywcą pierwszego receptora neuropeptydowego – jednego z wielu nośników informacji chemicznej odpowiedzialnego za przenoszenie emocji. Odkrycia tego dokonała w 1973 r. Do chwili obecnej zidentyfikowano ponad 50 innych neuropeptydów. Wiemy, że istnieją co najmniej trzy systemy odpowiedzialne za przenoszenie emocji na poziom fizyczny:

  • układ hormonalny
  • system nerwowy
  • molekuły informacyjne.

Dzięki zdobyczom techniki naukowcy mogą na przykład zobaczyć, że pewne włókna nerwowe kończą się na powierzchni niektórych białych krwinek, co jest dowodem naukowym na to, iż białe krwinki otrzymują informacje z centralnego układu nerwowego. Co się dzieje, gdy włókna nerwowe przewodzą emocje „niskiej jakości”, takie jak np. długotrwały lęk? Wiele komórek układu odporności ulega zniszczeniu. A co się dzieje, gdy nasz obronny system zostanie w ten sposób osłabiony? Podatność na infekcje, przewlekanie się stanów zapalnych wywołanych przez czynniki infekcyjne, czy w końcu przyzwolenie na rozwój choroby nowotworowej, mogą stać się naszą rzeczywistością.

Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, co w życiu tworzymy. Od jakości naszych myśli, zależy to, co odczuwamy. Spróbujmy zmieniać swoje myśli na pełne życzliwości dla siebie i innych, by emocje, które im towarzyszą nie rujnowały nas, lecz budowały nasze zdrowie, a co za tym idzie, poczucie radości życia, które w dużej mierze od zdrowia zależy. Umiejętność pracy z emocjami w taki sposób, by negatywne odczucia nie czyniły większych szkód naszemu organizmowi, wydaje się być potrzebą naszych czasów.

Dowiedz się, jak emocje mogą wpłynąć na Twoje zdrowie – sięgnij do książki Choroba pierwszym krokiem do pełni zdrowia.

Gniew – jako przyjaciel?

Podczas warsztatów mam okazję obserwować wiele pięknych uczuć, często ukrytych i wypartych tak głęboko, że ciężko je dostrzec. Kiedy w trakcie warsztatów następuje transformacja gniewu, złości, nienawiści. Utulony gniew staje się sprzymierzeńcem.
Lubię spotkania z niewyrażonym gniewem, z niewypowiedzianą złością. Takie potworki skrywają się zazwyczaj za pięknymi słowami, za pozorną łagodnością. A wychylają swe koszmarne mordki w prostych niezauważalnych słowach. Takim najpiękniejszym dla mnie koszmarkiem jest zdanie „ja nie mam w sobie złości, ja nie mam w sobie gniewu”. Uwielbiam te słowa wypowiedziane w połączeniu z mimiką anioła, dają wręcz pewność, że gniew zalega tak subtelne i głębokie pokłady osoby wypowiadającej takie słowa. Wyparcie, niedopuszczanie do siebie gniewu, a nade wszystko nie dawanie sobie prawa do gniewu czy złości – to są najprostsze i najczęściej stosowane sposoby na „radzenie” sobie z gniewem.
Popadając w rozwój duchowy, całe skupienie pada na część białą,  anielską, i skupiamy się i zauważamy tylko takie uczucia jak łagodność, miłość, opanowanie. A są to takie same uczucia jak i gniew czy złość. Występują one u nas w sposób naturalny i pięknie jest gdy zdajemy sobie z nich sprawę, piękniej gdy jesteśmy ich świadomi. Gdy rozgniewanie rozpoznajemy od razu i nie dopuścimy by nie wyrażone (przecież nie musimy ze złości zabijać, wystarczy że nazwiemy rzecz po imieniu) zaległo w nas. Jesteśmy bardziej prawdziwi i zdrowsi.
Taki zalegający gniew, nie wyrażona złość, są siedliskiem chorób, powodują blokady na poziomie energetycznym.
Zamaskowana złość jest przyczynkiem wielu chorób natury psychicznej jak i fizycznej. Kiedy nie dajemy sobie prawa do złości, do gniewu skazujemy się na ból większy niż niesie gniew. Kiedy mamy jakiekolwiek oczekiwania, wyobrażenia tak wobec innych jak i wobec siebie nieuniknione są rozczarowania i gniew. Możemy się prężyć udawać przed sobą i przed innymi oświeconych i uduchowionych i święcie w to wierzyć. Naprawdę nie ma w tym nic złego.
Poza tym, że sami sobie robimy na złość. Nie namawiam tu do wybuchania złością, eskalacji gniewu. Chodzi mi tylko o prostą prawdę, że jesteśmy wszystkim czyli złością i gniewem też, że jesteśmy ludźmi. Kiedy rozpoznajemy irytację, podenerwowanie, jest szansa, że ta cząstka cienia zobaczy słońce. Kiedy na jakimś treningu asertywności wyraziłem swoją złość w sposób spokojny dla otoczenia – zobaczyłem siebie pełniejszym, ale kiedy wybucham złością i udaje się to wyhamować, zapanować, a nie udawać że nie ma tego we mnie też jest dobrze. Kiedy potrafię powiedzieć tak kochanie wkurza mnie to co mówisz. Tak jestem zdenerwowany po wczorajszej rozmowie. Jestem bliżej prawdy o sobie.
Złość i gniew – to najczęstsze uczucia blokujące naszą energię w przeszłości, mające ogromny wpływ na przyszłość. Wybaczanie sobie to nic innego jak akceptacja siebie. Na szlaku wybaczania spotykamy najróżniejsze potworki, akceptując je podążamy dalej w kierunku zrozumienia, w kierunku zgody i prawdy.

Jeżeli zmagasz się z gniewem i innymi negatywnymi emocjami, zastosuj porady z książki Gdyby dziś był ostatni dzień Twojego życia. Odkryj, co tak naprawdę liczy się w życiu.

 a
Czy wiesz, co mówi o Tobie zdjęcie profilowe na Facebooku?
Zapisz się na newsletter i odbierz darmowy artykuł. 
Chcę artykuł!
close-link
Zapisz się na newsletter!
Otrzymasz darmowy artykuł "Co mówi o nas zdjęcie na profilu Facebooka".
Zapisz mnie
close-link