psychologia Zdrowie

W Polsce żyje społeczeństwo manipulowane? Jakie informacje są przed nami ukrywane

społeczeństwo manipulowane
Dodane przez Redakcja

Społeczeństwo manipulowane żyje w nieświadomości i nie sprawia żadnych problemów. Jakie ważne dla naszego zdrowia i przyszłości informacje są przed nami zatajane, abyśmy nie sprawiali żadnych problemów?

Jak daleko sięga manipulacja

Manipulacja jest wywieraniem wpływu na inne osoby w celu wykonania przez nie konkretnego działania. Osoba manipulowana nie jest świadoma tego, że podlega wpływom z zewnątrz. Często sami kierujemy zachowaniem innych nawet nieświadomie, by zyskać określone korzyści – nakłonić ich do zmiany lub podjęcia określonej decyzji. Pomagają nam w tym naturalne zdolności przywódcze lub specjalne kursy negocjacji i wywierania wpływu na innych np. NLP (programowania neurolingwistycznego). Sterowanie zachowaniem ludzi praktykowane jest też na wielką skalę. Całe społeczeństwa bywają manipulowane przez koncerny, organizacje czy władzę, by wśród obywateli nie wybuchły bunt i panika. Jednym ze sposobów jest zatajanie ważnych informacji na temat szkodliwości popularnych produktów.

Nic nie widzę, nic nie słyszę

Istnieją dwie szkoły. Według jednej uważa się, że lepiej jest nie wiedzieć a według drugiej, że lepiej wiedzieć. W temacie dotyczącym manipulowania umysłami i destrukcyjnych możliwości sterowania tak zwanymi masami czyli nami, pojedynczymi ludźmi, grupami kulturowymi i społecznymi, przyjmuje się najczęściej wygodną zasadę: „lepiej nie wiedzieć”. Czy na pewno? Zatrważające jest to, że większość nie widzi, lub dla „własnego (jakże pozornego) spokoju” udaje, że nie widzi, iż jesteśmy sterowani, zatruwani, omamiani, że się nami manipuluje. W konsekwencji prowadzimy podwójne życie, gramy role, przywdziewamy maski i udajemy, że jesteśmy sobą, gdy tymczasem tańczymy tak, jak nam zagrają. Jesteśmy marionetkami, a ktoś zręcznie pociąga za sznurki. Godzimy się na to całe sterowanie zewnętrzne przyjmując, że tak musi być. Tych, którzy nami sterują nie widać. Lecz wcale nie musimy zaprzątać sobie nimi głowy. Już czas zająć się sobą. Zdajmy sobie sprawę z faktu, iż zżera nas „rak cywilizacyjny”. Jak długo o nim nie wiemy, tak długo mu nie przeciwdziałamy. I o to właśnie chodzi. Znamy przecież przypadki chorobowe, o których dowiadujemy się, gdy jest już za późno! Dziś nadszedł czas, aby zdać sobie sprawę z grożącego niebezpieczeństwa, nadszedł czas aby nazwać rzecz po imieniu – rozpoznać, że podlegamy procesowi odczłowieczania.
Choćby to: nasi przodkowie walczyli i wywalczyli (między innymi) ośmiogodzinny dzień pracy. A dziś, w alternatywie bezrobocia lub braku możliwości utrzymania standardu życia na „narzuconym nam poziomie”, ilu z nas mających pracę może powiedzieć : „Pracuję osiem godzin, mam wolne niedziele i święta a z tego co zarobię wystarcza na utrzymanie domu i rodziny”? A czy te niełatwo zapracowane pieniądze wydajemy tak, jakbyśmy tego naprawdę potrzebowali, czy tak jak tego oczekują ci, którzy chcą na nas zarobić?

Czego ważnego nie wiemy

Rządy i naukowcy wszystkich krajów dokładają wszelkich starań abyśmy byli spokojni, zdrowi i bezpieczni. Czy jednak rzeczywiście odżywiamy się zdrową żywnością? Dlaczego doszło do choroby wściekłych krów? A skąd wzięła się afera z dioksyną, która doprowadziła do upadku rządu Belgii w 1999 r., jej skutki rozprzestrzeniły się przecież.
Albo ten temat: Znane są starania przemysłu spożywczego mające na celu poprawę smaku i trwałości proponowanych produktów. Powoduje to w konsekwencji dodawanie do nich coraz to nowych związków chemicznych. Wystarczy wziąć do ręki jakikolwiek napój aby stwierdzić, że składa się on głównie z wody i licznych chemikaliów często ukrywanych pod enigmatycznymi symbolami E – ileś tam, których znaczna część ma działanie rakotwórcze. Nasuwa się pytanie, jak to możliwe, że państwowe urzędy, które powołane zostały w celu ochrony naszego zdrowia, dopuszczają do spożycia takie trucizny.
Większość „osiągnięć cywilizacji” przychodzi do nas z zachodu. Dzieje się tam wiele „nieprawidłowości”, których nie dostrzegamy, bo są po mistrzowsku zakamuflowane. W tym przewymyślne techniki manipulacji opinią publiczną. Są one doprowadzone do perfekcji a my ściągamy te wzorce. Przyjmujemy większość informacji bezkrytycznie, ufając, że „mądrzy tego świata” wiedzą co robią. Myślimy, że mamy możliwość wyboru, że sami podejmujemy decyzję, choć tak naprawdę, to na razie jesteśmy bez szans.

Polecamy publikację Andreasa Moritza Szczepienia pełne kłamstw. Autor obnaża w niej kłamstwa przemysłu farmaceutycznego i opisuje powiązania między szczepionkami a zapadalnością na choroby takie jak: alergie, egzemy, artretyzm, refluks żołądkowy, rak, cukrzyca, schorzenia nerek, choroby neurologiczne i autoimmunologiczne.

Uwaga na zdrowie

Kto na przykład bierze pod uwagę fakt szkodliwości sztucznych słodzików zawierających aspartam – biały krystaliczny proszek syntetyzowany z aminokwasów, znacznie słodszy od cukru, stosowany jako jego niskokaloryczny substytut. Wykazano, że aspartam wywołuje takie choroby jak rak mózgu, cukrzycę, zaburzenia emocjonalne, epilepsję. Na początku roku 2000 ujawniony został tajny raport sporządzony już w latach osiemdziesiątych, w którym aspartam został uznany za niebezpieczny a nawet toksyczny. Dokument ten ujrzał światło dzienne na mocy Ustawy o Wolności Informacji. Zawarto w nim wyliczenie sposobów, w jakie aspartam wpływa na chemię mózgu.

Inny alarmujący przykład stosowany do dziś w naszej stomatologii amalgamat w plombach, zawierający rtęć wpływającą bezpośrednio na zaburzenia pracy mózgu. Całkowicie wycofane z użycia przez Rząd Niemiecki, w Polsce zabiegi z zastosowaniem amalgamatu uznawane są i nawet refundowane. O skutkach noszenia takich plomb oficjalnie nie mówi się. Albo kuchenki mikrofalowe, urządzenie mające ułatwić życie zapracowanego człowieka. Cały przemysł ochoczo dostosował się do nich swoimi produktami – tylko włożyć do mikrofali i gotowe. Czemu to służy? Przecież wiemy od dawna, że co nagle to po diable. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasbourgu wyrokiem z dnia 25.08.1998 r. odwołał zakaz publicznego wypowiadania się w sprawie niebezpieczeństw wynikających ze spożycia żywności przygotowanej przy pomocy kuchenek mikrofalowych nałożony na szwajcarskiego naukowca Hansa Hertla. W naszym kraju temat ten jest tematem tabu, a dzieci, które korzystają ufnie z kuchenek mikrofalowych zbierają najczęściej konsekwencje tej niewiedzy.

Następne zagadnienie – modyfikowana genetycznie żywność. Każdy z nas słyszał o genetyce. Inżynieria genetyczna może prowadzić do manipulacji i modyfikacji genów ludzi, zwierząt i roślin. Twierdzi się, że prace nad tymi ostatnimi zabezpieczają odpowiednią ilość żywności dla ludzkości. Na ile jednak taka zmodyfikowana genetycznie żywność jest zdrowa i bezpieczna, a na ile szkodliwa ? Nie mówi się o tym, że korporacje zlecające konkretne badania genetyczne działają dla zysku i prześcigają się w rywalizacji. To doprowadza do sytuacji, w której dobro człowieka – konsumenta schodzi na bardzo odległy plan. Opatentowano technikę genetyczną służącą do produkcji roślin z genem terminacyjnym sprawiającym, że nasiona drugiego pokolenia ulegają po dojrzeniu uśmierceniu! Stanowi to poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz całego ekosystemu.

Poznaj praktyki organizacji i osób, które świadomie podsycają przerażenie konsumentów i czerpią z tego korzyści. Dowiedz się jakim jedzeniem jesteś niepotrzebnie straszony – sięgnij do książki Obalamy mity o „niezdrowym” jedzeniu. Cała prawda na talerzu.

Społeczeństwo manipulowane dla „wyższego dobra”

A propos techniki i możliwości manipulacyjnych człowiekiem. Na tym polu już prawie wszystko jest możliwe. Za przykład mogą służyć samoloty Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych oznaczone kryptonimem Komando Solo. Ich specjalne wyposażenie używane jest do emisji, kierowanych do podświadomości człowieka przekazów, których celem jest właśnie manipulacja osób cywilnych i wojskowych. Dzisiaj, gdy cały świat to „globalna wioska”, umiejscowienie aparatury umożliwiającej sterowanie ludzkim umysłem jest właściwie bez znaczenia. Są przecież urządzenia pośredniczące – satelity. Kontrola umysłów wykorzystywana bywa w różnych celach, a i motywacja jest przewymyślna. Dominują cele szczytne, przede wszystkim humanitarne, tłumacząc, że w działaniach wojennych przeciwko „potencjalnym wrogom” eliminuje się w ten sposób czynnik śmierci. Wydawałoby się, że istnieją jakieś granice w możliwościach manipulacji człowiekiem, choćby techniczne. Niestety nie – na przykład Naczelna Rada Doradcza Sił Powietrznych USA już w 1996 r. przedstawiła piętnastotomowe studium przygotowane na temat obrony. Zawarto w nim, iż przewiduje się, że wojsko będzie dysponowało środkami, które umożliwią mu sprawienie tego, że przeciwnik będzie widział, słyszał i czuł rzeczy, które nie istnieją. Science fiction? NIE! Takie technologie już dziś istnieją a tajemnica jaką otacza się badania i prace dotyczące broni oddziałujących na umysł człowieka obrazuje cel sił, które za tym stoją. Mówiąc bez ogródek, kto posiada kontrolę nad taką technologią może wpływać na umysły ludzi – wszystkich ludzi.

Ponownie w tym miejscu możemy zadać sobie pytanie: Po co nam to wiedzieć? Może nadszedł czas, by jednak wiedzieć! Zwróćmy uwagę na fakt, iż większość tak zwanych wynalazków przychodzi z zachodu. A tam właśnie ludzie już chcą wiedzieć i pomimo nieprzewidywalnie skomplikowanych sposobów manipulacji zmysłami i sferą pozazmysłowego odbioru – znajdują sposoby, aby temu wszystkiemu powiedzieć nie! My możemy zrobić to samo.

Źródło: Małgorzata i Jędrzej Soporowscy – CRYSTAL

 a
Czy wiesz, co mówi o Tobie zdjęcie profilowe na Facebooku?
Zapisz się na newsletter i odbierz darmowy artykuł. 
Chcę artykuł!
Zapisz się na newsletter!
Otrzymasz darmowy artykuł "Co mówi o nas zdjęcie na profilu Facebooka".
Zapisz mnie